Lover-rover

No matter who broke your heart and how long it will take to heal it…
You wouldn`t pass through it without your bike… Just keep spinning!
O mojej pasji do 28 calowych kół i czerwonej owijki. Blog o mojej szosie.

Lance – „Niech nikt nie płacze po tym, co się stało”.

Niech nikt nie płacze po tym, co się stało. Mam pięcioro dzieci i cudowną żonę. W Aspen wsiadłem na rower, bo chcę nadal być sprawnym – powiedział Lance Armstrong.

Kolarz, który jest bohaterem dla tysięcy kibiców, po tym jak przezwyciężył chorobę nowotworową i założył fundację „Livestrong” na rzecz walki z rakiem, jest teraz uważany przez Amerykańską Agencję Antydopingową za oszusta dopingowego. Armstrong przeszedł dwie operacje chirurgiczne oraz cztery cykle chemioterapii. Sporo jak na jednego człowieka, niewyobrażalnie dużo jak dla sportowca.

USADA pozbawiła Lance’a Armstronga 7 zwycięstw w kolarskim wyścigu Tour de France. Ukarała kolarza także dożywotnią dyskwalifikacją w tym sporcie.

Wyścig TdF nie jest zwykłą imprezą sportową. Każdy zawodnik pokonuje dziennie prawie 160 km, i tak przez 3 tygodnie w bardzo zmieniających się warunkach pogodowych. Niejeden samochód nie dałby rady, a co dopiero ludzki organizm! Dlatego kolarz ma do pomocy wielu ludzi, w tym mocną opiekę medyczną. Zwykłe napoje i energetyki nie wystarczają, potrzebna jest codzienna dawka witamin, minerałów i fosforanów. Dlatego igła i fiolka jest normalnym atrybutem opieki lekarskiej nad kolarzem. Tyle, że w kolarstwie te 2 przyrządy zostały zrównane z dopingiem. Argumenty, że znaleziono u Armstronga w domu strzykawki, to tak jakby powiedzieć, że każdy kto ma japoński nóż w szufladzie kuchennej oznacza, że jest zdolny popełnić seppuku.

Armstrong posiadał tzw. paszport kolarski, czyli w każdy momencie mógł być przebadany, poddany badaniom antydopingowym i zrewidowany przez komisję kolarską. Badania Lance`a stały się tak słynne na cały świat, że nawet laik przyzna, że zachowania komisji niejednokrotnie przypominały polowanie na czarownice. Komisja wchodziła do jego domu o 6.01 rano, albo po północy, w święta, dni wolne. Oczywiście niespodziewanie i zawsze pod ważnym medycznym pretekstem. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że Lance Armstrong był jednym z najbardziej kontrolowanych zawodników sportowych na świecie.

Pamiętajmy, że wyniki badań, przed zawodami i po zawodach, ZAWSZE, przez cały czas trwania kariery Armstronga były negatywne – NIGDY nie wykryto u niego substancji dopingujących. Kiedy już wycofał się ze sceny kolarskiej, USADA chce wznowić swoje zarzuty i opiera je na zeznaniach kilku osób, które były obok Lance`a, w tym jego masażystów, którzy cały swój pogląd pewnie ukształtowali  na tym, że widzieli igłę w szafce kolarza! Zawsze mnie wtedy wściekłość ogarnia, że ludzie po latach postanawiają coś odkryć przed światem…Dlaczego nie zrobili tego wtedy? Bo się bali?! Jeśli tak bardzo teraz walczą o prawość i prawdę, to czemu nie byli prawi wtedy, i nie alarmowali kiedy był ku temu czas?

Przychylam się też do refleksji najbardziej neutralnej według mnie – a może on już sam nie wie jak było…Mając nad sobą dziesiątki lekarzy, dietetyków, opiekunów przed i w czasie zawodów, a potem przechodząc przez bardzo ciężką chorobę, kto jest zdolny zbadać jakie zmiany zaszły w organizmie Armstronga? Jak współdziałały ze sobą witaminy i lekarstwa antyrakowe? Czy on mógł w ogóle mieć pełną kontrolę nad tym, co przyjmował do swojego organizmu, co jadł, co pił? Od zawsze było wiadomo, kiedy tylko Armstrong pojawił się na scenie kolarskiej, że jego organizm ma w sobie coś arcygenialnego, absolutnie niespotykanego przez co jego wydolność jest kilkakrotnie wyższa od pozostałych zawodników. Skąd taka wytrzymałość? Otóż organizm Armstronga właściwie nie produkował kwasu mlekowego, czyli substancji, która powoduje zmęczenie mięśni, a ostatecznie ich kapitulację. Ciało Armstronga potrafiło przerabiać kwas mlekowy daleko bardziej skutecznie niż organizmy innych kolarzy. Podczas wysiłku poziom mleczanu we krwi u większości kolarzy wynosił 10 albo 20. U Armstronga maksymalnie udało się osiągnąć 6! (six). Rzadko spotykane właściwości biochemiczne organizmu czy anomalia genetyczna? Teraz amerykańska komisja kolarska dorzuca jeszcze trzecią możliwość – doping?

A wszystko w nawias każe wziąć Jacques Anquetil, który wygrał Tour de France pięć razy, on otwarcie mówił o dopingu. Założył się raz i postanowił przejechać odcinek jazdy na czas w Grand Prix de Forli bez amfetaminy. Chciał po prostu zobaczyć, co się stanie. Wygrał, ale jechał wolniej i odczuwał większy ból. Nigdy więcej – przysiągł Anquetil, kiedy zsiadł z roweru. Potem dodał: – Tylko głupiec może pomyśleć, że zawodowy kolarz, który jeździ 235 dni w roku, może funkcjonować normalnie bez środków pobudzających.

Ja upieram się przy tym, że doping jest najbardziej kuszący w sportach sprinterskich, kiedy liczą się nanosekundy. Bieg na 100 m, tylko ekstrasiła i niewidzialne skrzydła mogą sprawić, że ktoś będzie o 2 sekundy lepszy od pozostałych.

A taki wyścig kolarski, jak Tour de France, który jest sprawdzianem nadludzkiej wytrzymałości przez ponad 3000 km, musi być czymś wspierany. Inaczej nie byłoby Tour de France…

Będę dość jednostronna – pozostanie jeszcze długo nie rozstrzygnięta kwestia czy brał czy nie…Ale jedno wiem – uwielbiałam go oglądać, patrzeć na niego, na jego  ruchy, na to jak rozkładał siły, jak zjeżdżała mu prawa noga, jak koliście obracał ramionami…To jest po prostu kwintesencja ruchu ciała kolarza, w moim skromnym odczuciu…

Już na zawsze sportowiec zagadka/Fot.Joel Saget.


Komentarzy: 2
  1. Ania napisał(a): 27 września 201214:30

    Brał, brał :) Polecam książkę „Co ukrywa Lance Armstrong”, szczególnie rozdział o granicach fizjologicznej wydolności organizmu określanej na podstawie generowanej mocy.
    Armstrongowi kibicowałam i nadal kibicuję mimo tej wiedzy. Mam dziwne wrażenie, że wyjdzie z tej afery bez szwanku i z siedmioma tytułami :)

  2. marylapersona napisał(a): 7 października 201211:18

    Ale on chyba już zrezygnował z walki o dobre imię…Zostawił sprawę swojemu biegowi…Tytuły stracił…

    M

Zostaw swój komentarz

Unable to load the Are You a Human PlayThru™. Please contact the site owner to report the problem.