Lover-rover

No matter who broke your heart and how long it will take to heal it…
You wouldn`t pass through it without your bike… Just keep spinning!
O mojej pasji do 28 calowych kół i czerwonej owijki. Blog o mojej szosie.

Bike-owe przygody
W drodze przez Dolinę Mnikowską, Baczyn i dalej było wszystko jak na 3 możliwe popołudniowe godziny piątkowe - dobra trasa, trochę wspinaczki, przerażenie, adrenalina, ucieczka, las, wyobraźnia, Brzoskwiniowy zjazd, lądujące samoloty, stłuczka motocyklisty...Dość!
Czytaj Więcej
Wspinam się na rowerze z wielu powodów. Ten najprostszy - chcę zostawić duszne miasto i jechać nacieszyć oko czymś niebanalnym...Trasa do Dobczyc dała mi tego namiastkę.
Czytaj Więcej
W trasie do Lanckorony przekonałam się, że wszystko jest w głowie. Walczysz nogami, ale siła w nich bierze się z twojej głowy...
Czytaj Więcej
Moja pierwsza długa trasa to Kraków-Oświęcim. Moją przygodę na szosie mogła zainaugurować tylko trasa do rodzinnego domu...
Czytaj Więcej